24.10.2014

Do oszczędzania trzeba dwojga

Jestem humanistką. Może mam talent do języków, ale na pewno nie do liczb, jednak wszelkie statystyki, zestawienia i wykresy niesamowicie mnie pociągają. Doszło nawet do tego, że znalazłam idealną aplikację na tablet do prowadzenia statystyk mojego dziecka ;) (wiecie, ile razy karmiona, jak długo, ile kupek, ile godzin snu, kiedy ostatnio zmieniana pielucha itp.)

Z związku z tym zboczeniem zestawienia miesięcznych przychodów i wydatków (coś a la budżet) prowadzę od liceum. Pamiętam, jak moi rodzice śmiali się z mojego starszego brata, że zapisuje każdą wydaną złotówkę, bo oni nigdy tego nie robili (a może powinni, żeby zobaczyć, gdzie tak naprawdę znikają ich emeryckie pieniądze?). Odkąd zamieszkaliśmy razem z moim wtedy przyszłym mężem prowadziłam wydatki za nas dwoje. Ciężko mi było namówić B., żeby zbierał paragony albo chociaż mówić mi, ile wydał (i to nie „jakoś około 40 złotych”, bo potem się okazywało, że było to 48...). Od tamtej pory nazywa mnie Rostowskim… Dopiero po roku namawiania B. zaczął zbierać paragony, ale tak naprawdę dopiero wybór aplikacji mobilnej* nakłonił go do regularnego zapisywania wydatków.

Nie mogę odmówić mężowi jednego – lubi oszczędzać i wie, że trzeba to robić. A to już dużo. Natomiast wyraźnie widać u nas odmienne podejście do wydawania wyniesione z domu. Do tej pory pamiętam jak na początku naszej znajomości poszliśmy z niepracującym jeszcze wtedy B. kupić sprzęt narciarski. Kwota, jaką zostawił przy kasie mnie oszołomiła, zdumiała, zaskoczyła, nie mówiąc o tym, z jaką lekką ręką mój przyszły mąż kupił wszystko to, co do tej pory używa dwa razy do roku (w zeszłym sezonie na stoku pojawił się raz). U mnie w domu biedy nie było, mieliśmy wszystko, jednak rodzice liczyli się z każdym groszem, a większe wydatki były odkładane w czasie.

Pogodzenie takich dwóch postaw łatwe nie jest. Mimo wszystko dotarliśmy się, a na to potrzebny był czas. Podobnie będzie teraz, gdy MUSIMY ograniczyć wydatki, jednak teraz właśnie nie mamy aż tyle czasu i mam nadzieję, że wspólnymi siłami zapanujemy nad uciekającą gotówką.



* aplikacja MyMoney idealna nie jest, ale teraz – po roku użytkowania – ciężko byłoby zmigrować te wszystkie dane. A jak wspomniałam, uwielbiam zestawienia i porównania, a jak tu porównać coś w czasie nie mając wszystkich danych? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...