10.10.2014

Oszczędzanie musi mieć cel

Jednym z podstawowych warunków jeżeli chodzi o oszczędzanie to określenie celu, na jaki odkładamy pieniądze. Nie zawsze oszczędzanie „ot tak” nas do tego czynu zmotywuje, warto więc mieć konkretny cel (a najlepiej nawet deadline), który sprawi, że nie zniechęcimy się tak szybko.

Naszym celem, o którym wspominam tu, jest budowa wymarzonego małego domku. Pierwszy krok już poczyniliśmy – z wcześniejszych oszczędności kupiliśmy działkę budowlaną. Teraz odbudowujemy fundusze i składamy na domek. Zapewne nie obejdzie się bez kredytu, ale zależy nam, by jak najszybciej się wybudować, więc nie możemy pozwolić sobie na przestoje z powodów finansowych. Między innymi dlatego wróciłam do blogowania – pomimo utraty jednego dochodu w pewnej perspektywie czasu, musimy sobie poradzić z jedną wypłatą i jeszcze z niej coś odłożyć. Zamierzam to wszystko dokumentować na blogu.

Przyznaję, do pewnego ekshibicjonizmu w pokazywaniu zestawienia wydatków zainspirował mnie Michał z bloga Jak Oszczędzać Pieniądze. Już wspominałam, że to jeden z moich ulubionych blogów, aczkolwiek mniej ostatnio śledzę jego wpisy, bo nie wszystkie tematy mnie interesują. Cieszy jednak fakt, że Michał poszedł w stronę, która go satysfakcjonuje.

A więc

Będę przedstawiać miesięczne zestawienia budżetowe porównując założenia zrobione na początku miesiąca z rzeczywistymi wynikami naszej trzyosobowej rodziny.

Od czasu do czasu będę dzielić się sposobami na oszczędzanie mając z tyłu głowy minimalistyczne podejście do życia.

Liczę na to, że takie „obnażanie się” skłoni nas do trzymania założeń budżetu i nie wydawania pieniędzy na niepotrzebne rzeczy.

Oczywiście będę też przyznawać się do porażek. Już teraz mogę napisać, że kupiłam buty (gumowce) spoza budżetu, ale tak naprawdę już dawno były na mojej liście, a że znalazłam parę w bardzo przystępnej cenie, to nie wahałam się zbyt długo. Mam jednak nadzieję, że to ostatnie w tym miesiącu odejście od ścisłego budżetu.

Po cichu liczę też na większe zaangażowanie czytelników. W internecie można znaleźć mnóstwo porad, na czym i jak oszczędzać, ale tak naprawdę każdy z nas ma swoje wyjątkowe sposoby i jeśli nie uważacie ich za tajemnicę ogniska domowego, to będzie mi niezwykle miło, gdy podzielicie się nimi w komentarzach.

Czasem zastanawiam się, czy taki „misz-masz” w zawartości bloga nie wpłynie na niego negatywnie. Tak naprawdę myślę, że Moja Droga Do Minimalizmu jeszcze szuka „swojego ja”, nie da się przecież całego życia zamknąć w jednej szufladzie. To nie jest tak, że ktoś jest tylko minimalistą, tylko skąpiradłem albo tylko chwilowym entuzjastą zmian. Mam więc nadzieję, że moja pisanina przypadnie wam do gustu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...